czwartek, 25 października 2012

Cisza miedzy-ciastkami



Miedzy-ciastkami nastała cisza. Jak można być jednak blogerem kulinarnym, nie posiadając kuchni?
Powoli przestaję żyć na walizkach. W białym, wynajmowanym od niedawna mieszkaniu na Ochocie wszystko znajduje swoje miejsce, ze mną włącznie. Do mojego kuchennego zespołu dołączył dziś pierwszy duży garnek, w którym zadebiutuje niedługo zupa cebulowa… Nowa lodówka dojechała zaledwie kilka dni temu, piekarnik czeka na montaż.
W każdej torebce i kieszeni znajduję co chwilę karteczki z pospiesznie zapisanymi pomysłami na to, co ugotuję, gdy kuchnia będzie kompletna, a ja znajdę chwilę wolną od pracy i uniwersytetu… Usiądę wtedy przy moim białym stole, przy oknie z widokiem na stary kościół. Próbując powoli wszystkiego po kawałku.









niedziela, 9 września 2012

Konfitura z dyni


Muszę przyznać, że popadłam ostatnio w małą obsesję wekowania, czego efekty widać zresztą na blogu... Wszystko to ma jednak swoje uzasadnienie. Po pierwsze - przyrządzanie przetworów wydaje mi się sprytnym sposobem na złapanie, zamknięcie i schowanie słonecznych dni do słoika. Kolory, smak i zapach lata wrócą do mnie na chwilę, gdy otworzę konfiturę w ciemny listopadowy poranek. Po drugie - zmierził mnie skład dżemu, który przeczytałam ostatnio, jedząc z apetytem śniadanie: "zawartość owoców: 35%"... Nie chcę domyślać się, co stanowi pozostałe 65%... W dzisiejszej konfiturze dyniowej jest tylko dynia i cukier. Dodatek cukru żelującego uważam za zło konieczne, bez porównania mniej szkodliwe niż w 35% owocowy dżem ze sklepu.

 Skład:
1 kg miąższu dyni
ok. 1 1/2 szklanki cukru
sok z 1/8 cytryny
szczypta cynamonu
Opakowanie cukru żelującego 1:3



  1. Dynię pokroić w kostkę, umieścić w dużym garnku. Dodać kilka łyżek wody i dusić na małym ogniu, około 20 minut.
  2. Gdy dynia zmięknie, zblendować na gładką pulpę. Dodać sok z cytryny.
  3. Dodać opakowanie cukru żelującego, dokładnie rozmieszać ewentualne grudki. Następnie dodawać stopniowo cukier, ciągle mieszając. Dodać cynamon.
  4. Dynię dusić na niedużym ogniu około 30-40 minut, co jakiś czas mieszając.
  5. Przygotować słoiki: czyste, suche słoiki ustawić na blasze, włożyć na 10 minut do nagrzanego do 100 stopni piekarnika.
  6. Gotową konfiturą napełniać gorące słoiki, dokładnie zakręcić, zostawić do ostudzenia do góry dnem.








niedziela, 2 września 2012

Sok malinowy - zawekuj na zimę!


Choć dni są wciąż ciepłe i pełne słońca, nie dajmy się zwieść pozorom - przenikliwie zimne wieczory nie pozostawiają złudzeń, że coraz większymi krokami zbliża się jesień. A jeśli jesień, to koc, książka i herbata. I  aromatyczny sok malinowy. Przygotowanie "prawdziwego" soku malinowego wyobrażałam sobie zawsze jako alchemię, sztukę znaną tylko... babciom. Tymczasem to bodaj jeden z najprostszych przepisów, jakie prezentowałam kiedykolwiek na blogu! I gwarantuję wam, że wychodzi doskonały, nawet jeśli nie jest się babcią:)

Składniki:
500 g malin
750 g cukru
(i nic więcej!!!)


  1. Przygotować duży, litrowy słoik, maliny i szklankę cukru
  2. Na dno słoika wrzucić około 1 filiżankę malin, zasypać ok. dwiema łyżkami cukru. Następnie zasypać  taką samą ilością malin, przekładankę powtarzać aż do wyczerpania malin (na górze musi być cukier)
  3. Słoik zakryć przy pomocy kawałka bawełnianej tkaniny lub ręcznika papierowego. Odstawić w słoneczne miejsce, np. na parapet.
  4. Co ok. 3 dni (gdy cukier całkowicie się rozpuści) dosypywać na wierzch kilka kolejnych łyżek cukru 
  5. Po kilku-kilkunastu dniach sok jest gotowy na kolejny etap przygotowań.Szykujemy 2-3 mniejsze słoiki lub szklane butelki. Należy je dokładnie umyć i wytrzeć. Dla pewności dobrze jest umieścić je na 10 minut na w piekarniku nagrzanym do 100 stopni.
  6. Zawartość słoika przelewamy do rondla i na małym gazie doprowadzamy do wrzenia. Zaraz po pojawieniu się pierwszych oznak zagotowania zdejmujemy rondel z palnika.
  7. Sok rozlewamy do przygotowanych słoików i szczelnie zakręcamy.  



poniedziałek, 27 sierpnia 2012

BITWA NA POMIDORY


Nigdy nie wiadomo, gdzie i kiedy nawiedzi na inspiracja kulinarna. Na tegorocznym festiwalu Hip Hop Kemp organizatorzy zadbali, by w Hradec Kralove nie zabrakło atrakcji. Oprócz koncertów, bitew tanecznych i innych stałych elementów programu można było wziąć udział w dwóch nietypowych bitwach: w czekoladzie i na pomidory! 
Patrząc na góry dojrzałych, intensywnie czerwonych pomidorów, ułożonych w imponujących stertach na chwilę przed komendą "cel! pal!", pomyślałam, że wspomnienie wakacji dobrze byłoby w jakiś twórczy sposób utrwalić. Na przykład zawekować!
Tuż po powrocie do Polski zaopatrzyłam się na targu w odpowiednie ilości warzyw i przygotowałam słoiki. Aromatyczny sos pomidorowy przyda się jesienią i zimą jako baza sosów do makaronu, mięs czy zapiekanek.

Składniki:
4 kg pomidorów
2 papryki
2 cebule
2 ząbki czosnku
2 jabłka
1/4 selera
1 listek laurowy
Sól
Pieprz
Zioła prowansalskie - ok. 2-3 łyżeczki
Cukier - około 2-3 łyżki
Tymianek suszony - 2 łyżeczki



  1. Wszystkie warzywa umyć.
  2. Pomidory kroić na ćwiartki, usuwając gniazda nasienne. Umieścić w bardzo dużym garnku (najlepiej, by wypełniały go maksymalnie w 2/3 wysokości), gotować na małym ogniu.
  3. W następnej kolejności pokroić w drobne kawałki paprykę, posiekać cebulę, czosnek i seler. Dodać do pomidorów, co jakiś czas mieszać.
  4. Jabłka obrać i pokroić w kostkę, dodać do warzyw.
  5. Gotować, co jakiś czas mieszając, około 2 godziny.
  6. Gdy warzywa zmiękną, zblendować masę na gładki sos. Dodać listek laurowy, cukier i przyprawy (nie podaję proporcji soli i pieprzu - najlepiej dodawać je po trochu i próbować!). Gotować na małym ogniu około 3 godziny.
  7. Wyjąc listek laurowy. Jeszcze raz zblendować dokładnie sos.
  8. Przygotować słoiki do weków. Można wygotować je lub nagrzać w piekarniku (Metoda "piekarnikowa": czyste, suche słoiki ustawić na blasze. Włożyć do nagrzanego do temperatury ok. 100 stopni piekarnika na ok. 10 minut. Do gorących słoików nakładać sos, szczelnie zakręcić, ustawić do góry dnem podczas stygnięcia).
  9. Weki z sosem pomidorowym powinny zachować przydatność przez długie miesiące. Dla pewności można przechowywać je w lodówce lub innym chłodnym miejscu.




niedziela, 12 sierpnia 2012

Tort z białą czekoladą


Choć nie obchodzę imienin, a 7 sierpnia co roku dzwonią do mnie może 2-3 osoby, każda okazja jest dobra, by przygotować coś specjalnego do jedzenia! Nie jestem zwolenniczką półproduktów, mimo to po raz kolejny prezentuję w blogu tort przygotowany na bazie blatów miodowych. Poszukajcie ich koniecznie! Jeśli nie w najbliższym supermarkecie, to - co bardziej prawdopodobne - w sklepie z ekologiczną żywnością. Do przełożenie kremem z białą czekoladą nada się też klasyczny biszkopt. 

Składniki na krem:
250 g mascarpone
350 g zimnej śmietanki 30 lub 36%
1 tabliczka białej czekolady
1 laska wanilii
1-2 łyżki cukru pudru

6-8 łyżek dżemu jeżynowego/ malinowego
Biszkopt/ blaty miodowe
Maliny, borówki amerykańskie


  1. Czekoladę połamać na kostki, rozpuścić w kąpieli wodnej, lekko przestudzić.
  2. Mascarpone zmiksować z cukrem pudrem i ziarenkami wanilii. Stopniowo dodawać przestudzoną czekoladę, cały czas miksując.
  3. Tuż po wyjęciu z lodówki śmietanę ubić na sztywno (miksować ok. 4-5 minut).
  4. Ubitą śmietanę delikatnie wmieszać do masy mascarpone, mieszając szpatułką lub łyżką. 
  5. Blaty ciasta smarować kolejno dżemem i gotowym kremem. Na koniec rozprowadzić równo warstwę kremu i udekorować owocami. Wstawić do lodówki na kilka godzin.




czwartek, 2 sierpnia 2012

Peanut butter cookies



Po raz kolejny goszczę na blogu masło orzechowe, a to za sprawą dwóch dużych słoików tego specyfiku, które nie dają zapomnieć o sobie za każdym razem, gdy otworzę lodówkę. Masło orzechowe stanowi doskonałą bazę do wypieków, jednak samo w sobie jest chyba zbyt mdlące, by zjeść go naraz więcej, niż łyżkę...
Wstyd się przyznać, lecz za każdym razem, gdy kruche ciastka popijam zimnym mlekiem wyobrażam sobie siebie jako bohaterkę amerykańskiego filmu, która w rozciągniętej piżamie siedzi w wielkiej amerykańskiej kuchni i pociesza się takim oto zestawem po niepowodzeniach minionego amerykańskiego dnia... (Bo czyż wg polskich zwyczajów nie popiłoby się ich raczej herbatą?!) No cóż, obejrzane filmy zostawiają jak widać ślad na zawsze. Przy szklance mleka i puszcze kruchych ciastek z masłem orzechowym i grubo krojoną czekoladą piszę ten post, kończąc jednocześnie pakowanie na jutrzejszy nadmorski weekend. Dobranoc!

Składniki na 2 blachy ciastek:

4-5 łyżek masła orzechowego z kawałkami orzechów (z lodówki)
2/3 kostki masła (z lodówki)
2/3 szklanki cukru
1/2 łyżeczki sody
szczypta soli
1/2 łyżeczki cukru waniliowego
1 1/2 szklanki mąki
1 jajko

1/2 tabliczki gorzkiej czekolady


  1. Mąkę przesiać do dużej miski, dodać sól, sode, cukier i cukier waniliowy. 
  2. Dodać masło, masło orzechowe i jajko. Składniki wymieszać najpierw nożem, następnie szybko zagnieść ciasto.
  3. Włożyć do lodówki na kilka minut. W tym czasie pokroić czekoladę w kostkę.
  4. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Z ciasta formować małe kulki o średnicy ok. 2 cm.Spłaszczać je palcami, formując równe kółka, układać obok siebie na blasze (ciastka tylko nieznacznie powiększają swój rozmiar).
  5. Na uformowanych ciastach układać pokrojoną czekoladę.
  6. Blachę włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 stopni, piec ok. 15-20 minut. Odstawić do ostudzenia.




sobota, 28 lipca 2012

Tosty francuskie z letnimi owocami


Będąc na Erasmusie w Niemczech doszłam do perfekcji oszczędzania, potrafiąc ugotować smaczny, pełnowartościowy obiad za ok. 40 eurocentów! Choć czasy tak restrykcyjnego studenckiego poszczenia mam już za sobą, dzisiejsza propozycja na blogu również jest łaskawa dla naszych kieszeni. Kawałek czerstwej bułki, jedno jajko i trochę mleka... 
Obok omletu, pancakes i naleśników, tosty francuskie należą do moich śniadaniowych faworytów. Dziś przygotowałam je na bazie kilkudniowej kajzerki (tak naprawdę lepiej udają się z pieczywem czerstwym, niż świeżym!), Wam natomiast zdecydowanie polecam wypróbować je w wersji z chałką! 

Składniki na 1 porcję:
1 czerstwa kajzerka
1 jajko
1/3 szklanki mleka
2 łyżki miodu
1 kropla aromatu waniliowego/ szczypta cukru z prawdziwą wanilią
1 łyżka masła do smażenia
Odrobina cukru pudru
Owoce (u mnie borówki amerykańskie i brzoskwinia)

  1. Jajko i mleko wlać do głębokiego talerza, dodać aromat waniliowy i miód. Dokładnie rozmieszać.
  2. Kajzerkę pokroić na cienkie plasterki. Zatopić je w masie jajecznej, pozostawić na minutę do nasiąknięcia, przekładając na drugą stronę.
  3. Na patelni roztopić masło. Rozłożyć kawałki bułki, smażyć na wolnym ogniu, około 2 minuty z każdej strony, do uzyskania złotej barwy.
  4. Tosty posypać cukrem pudrem, podawać z owocami.